Boże Narodzenie.
Dodane przez Jabberwocky dnia Grudzień 25 2017 00:01:32
Boże Narodzenie. Narodził się BÓG. Co to znaczy? Bóg?
Jaki BÓG. Czy BÓG może się urodzić?
No, wszystkie znane mi religie, a nie ma ich znowu tak dużo, wspominają o narodzinach bogów.
Sprawa jest o tyle ciekawa, że kult JHWH trwa już dość długo. Tyle że według źródeł historycznych, mniej tendencyjnych niż te religijne, Jahwe miał tatusia i wcale nie stworzył Ziemi.
Co więcej, miał też dziadka. Cóż więc dziwnego że miał także syna?

Tyle że wcale nie wiadomo czy na pewno i jeśli tak, to kiedy się urodził.
Data 25 grudnia to data umowna. Pewien gość tak powiedział i już. Tyle że powiedział ponad 500 lat po rzekomym urodzeniu. Ot tak mu przyszło do głowy.
Rozszerzona zawartość newsa
Bóg chrześcijan urodził się na wzór innych bogów, ale nie urodził się jako Bóg. Urodził się jako niemowlę płci męskiej. Dlaczego uznano go za boga? Bo tak mówił.
Podobno, bo istnienie tego człowieka jest nadal niepewne. Oczywiście, dla wyznawców jest, ale należy pamiętać że pierwsze wzmianki o Jezusie, synu bożym, pochodzą z czasów jakoś tak ze sześćdziesiąt lat po jego śmierci. To tak, jakbym ja opisywał np. życie Kowalskiego, który walczył dzielnie przeciwko komunie w latach pięćdziesiątych. namawiam na obejrzenie filmu "Człowiek z marmuru" i wyobrażenie sobie podobne próby opisania życia bohatera filmu nie w roku 1976 a w roku 2017. Przypominam ze nawet wydarzenia Stanu Wojennego są przedstawiane różnie przez różnych ludzi, trudno o fakty, a większość tego co opowiadają "kombatanci" to wierutne bzdury. Legenda rośnie wraz z upływem czasu, a od wydarzeń opisywanych przez Nowy Testament minęło nie 60 lat, a dwa tysiące.
Nie minęło wiele lat, a okazuje się że komunę obalili dwaj bracia, którzy w dzieciństwie ukradli Księżyc.

Boże Narodzenie nie wymaga istnienia historycznego Jezusa. Boże Narodzenie to piękna tradycja. Obchodzą to święto nawet Japończycy, oczywiście na swój dziwaczny sposób.
Dla mnie to święto zimy, dla dzieci- święto choinki i prezentów pod nią.
Zima to śmierć przyrody. Wiosna to tej przyrody odradzanie. Święta to kolejny rok mniej do przeżycia dla mnie. Dzieci się cieszą, chociaż i do nich z każdym rokiem zbliża się śmierć. Tyle że dzieci są durne i się z tego cieszą.